Maszyny vendingowe zarabiają dla mnie bez przerwy

Gdy tylko skończyłem średnią szkołę to od razu zacząłem pracować. Wiedziałem, że wolę zacząć karierę zawodową niż kontynuować naukę. Od samego początku zajmowałem się sprzedażą. Najpierw pracowałem jako sprzedawca i odkładałem pieniądze. Jak tylko uzbierałem większą kwotę to postanowiłem zacząć działać na własny rachunek. I wtedy kupiłem pierwszą maszynę sprzedającą.

Obecnie mam ponad sto maszyn vendingowych

solidna maszyna vendingowaPomysł na prowadzenie sprzedaży za pomocą automatów urodził się w mojej głowie gdy miałem piętnaście lat. Pojechałem wtedy na wycieczkę do Niemiec i tam wszędzie były takie właśnie automaty. Już wtedy wiedziałem, że taki pomysł za jakiś czas przyjmie się również u Nas. Pierwsza kupiona przeze mnie solidna maszyna vendingowa przystosowana była do sprzedaży kawy. Udało mi się wynająć świetną lokalizację w samym centrum miasta i pomysł chwycił. Najpierw uzupełniałem ją raz dziennie, ale potem musiałem uzupełniać ją trzy razy na dobę. Dzisiaj mam ponad sto automatów sprzedających z przeróżnymi rzeczami. Od zabawek po artykuły detailingowe i od frytek po kawałki pizzy. W uzupełnianiu maszyn pomaga mi rodzina, a przy takiej liczbie urządzeń musimy to robić niemalże na okrągło. Jest to jedna świetny biznes, bo każda maszyna zarabia dla mnie kilkaset złotych dziennie. Teraz automaty zamawiam u producenta, który wykonuje je pod moje konkretne zamówienie. Ja tylko muszę wymyślić co chcę sprzedawać, a oni tworzą dla mnie automat.

Mój biznes wymaga ode mnie pracy na okrągło, ale tak naprawdę zarabiają na mnie maszyny. Obecnie planuję wymianę tych drobnych automatów na duże maszyny sprzedające bardzo duże rzeczy. Za niedługo wprowadzę automaty, w których będzie można kupować opony samochodowe, ale to będzie projekt, który będę musiał przetestować.